BELGIA,  LOKALNA KUCHNIA,  STOLICE PAŃSTW

Dlaczego w Brukseli pachnie czekoladą?


czekolady

Na brukselskich uliczkach co krok odnajdywałam witryny sklepowe wypełnione czekoladą w każdej postaci. Jej zapach towarzyszył mi jeszcze długo po tym, gdy opuściłam okolicę Grand Placu. I choć Belgia kojarzy się także z frytkami, goframi i piwem, to właśnie ten słodki przysmak na zawsze będzie częścią wspomnień o Brukseli.


Tak to się zaczęło

Czekoladowe przysmaki produkowane w Belgii uchodzą za najlepsze na świecie, ponieważ tworzone są z najwyższej jakości ziaren kakao.
Już w XIX wieku król Leopold II cenny na owe czasy kakaowiec sprowadzał z samej Afryki.
Tymczasem pewien brukselski aptekarz wpadł na pomysł, by polepszyć gorzki smak lekarstw oblekając je cienką warstwą czekolady.  Jego wnuk, Jean Neuhaus, naśladując pomysły dziadka, postanowił stworzyć coś niezwykłego – czekoladki wypełnione pysznymi kremami w wielu smakach. Tym sposobem powstały praliny – najbardziej rozpoznawalny przysmak w czekoladowym przemyśle Belgii. To jednak nie koniec rewolucyjnych pomysłów w tej rodzinie. Kilka lat później żona młodego Neuhausa wymyśliła, by praliny chować w eleganckie pudełka. Tak zapakowane słodkości zrobiły błyskawiczną karierę i to nie tylko w Belgii.

czekolady


Tradycja

W centrum Brukseli – jak również w innych belgijskich miastach – nietrudno o wrażenie, że prawie wszystkie sklepy to te z czekoladą. Z daleka przykuwają uwagę szyldy znanych na całym świecie producentów, jak Leonidas, Marcolini, Neuhaus. Istnieje również mnóstwo mniejszych, rodzinnych chocolatier, wyrabiających czekoladki według długoletniej receptury. Sprzedawane są tam produkty najwyższej jakości, ale w Belgii można też kupić czekoladki w niższej cenie. Warto jednak pamiętać, że najlepsze słodkości tworzone są ze 100% masła kakaowego uzyskanego z kakaowca. Olej palmowy czy rzepakowy to już inna bajka.

czekolady

czekolady

Produkcja czekolady w Belgii to nie byle jaka sprawa. By zająć się tą działalnością najpierw kończy się trzyletnią szkołę i otrzymuje tytuł Mistrza Czekolady – Maitre Chocolatier.


Czekolady, czekoladki…

Najpopularniejszymi wyrobami są wspomniane już pralinki, czyli niewielkie czekoladki o przeróżnych kształtach wypełnione nadzieniem m.in. owocami, likierem, marcepanem, wanilią, karmelem, orzechami i migdałami. Spakowane w piękne pudełeczka idealnie nadadzą się na prezent, dostępne są także na wagę. W czekoladziarniach kupisz także trufle, orzechy w czekoladzie, wiśnie w likierze, kruche ciasteczka, kakao i przede wszystkim tradycyjne tabliczki mlecznej, białej czy gorzkiej czekolady z różnymi dodatkami. Część bogatego asortymentu to produkty no sugar. Do czekoladek dodaje się także przyprawy czy ziołowe i owocowe aromaty.

czekolady


Czekoladowy biznes

Czekoladowy biznes kręci się nieprzerwanie. Rocznie produkuje się około 200 000 ton czekolady! Trafia ona do ponad 2 000 sklepów. Czekolada to lubiany produkt mieszkańców (przeciętnie Belg zjada ponad 8 kg rocznie), ale turystom też trudno ominąć pachnące wystawy. Ich wygląd zmienia się co jakiś czas, np. w Wielkanoc podziwiać można najróżniejsze czekoladowe jajka i zajączki.

Amatorzy królowej słodyczy chętnie odwiedzają Muzeum Kakao i Czekolady – Musée du Cacao et du Chocolat, w którym poznaje się historię czekolady, a także bierze udział w pokazie produkcji tradycyjnych pralinek wraz z degustacją.

 


Pięknie zapakowane pralinki i czekoladki to miły prezent przywieziony z Belgii. Trzeba tylko uważać, by nie stracić poczucia czasu po przekroczeniu progu jednego ze sklepów. Czekolada uzależnia!!!

Czas » czerwiec 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.