Turcja
TURCJA

Dalyan – przez “turecką Amazonką” na plażę Iztuzu

Dalyan

Dalyan to właściwie nieduża wioska rybacka w południowo-zachodniej Turcji, ale w sezonie przeżywa najazd turystów. Nic dziwnego – to tutaj rzeka o tej samej nazwie wpada do Morza Egejskiego, a oblewana przez ich wody plaża Iztuzu zajmuje wysokie miejsca w rankingach popularności.


Podróż

My nie odważyliśmy się zwiedzać Turcji samochodem z prozaicznych powodów: złego stanu dróg i drogiego paliwa (wtedy około 11 zł za litr). Dlatego trzeba było znaleźć alternatywny sposób do zobaczenia czegoś więcej niż kurortu. Po okolicy poruszaliśmy się dolmuszami (charakterystyczne busy, które zatrzymują się tam, gdzie chcesz) i taksówkami (jeśli wybieraliśmy się większą grupą). Zobaczenie czegoś dalej oznaczało dla nas wybór zorganizowanej wycieczki.

Ciągnęło nas do Pamukkale i białego cudu natury w postaci wapiennych tarasów oraz źródeł termalnych. Zdecydował czas –  szkoda nam było całego dnia na taką wycieczkę (podróż w jedną stronę miała trwać 6 godzin!). Postanowiliśmy wybrać mniej znaną, ale także interesującą opcję.

Do Dalyan jechaliśmy około 4 godzin, choć z Bodrum to niecałe 200 km. Nie wiem jak obecnie, ale kilka lat temu podróż po Turcji autobusem nie należała do najprzyjemniejszych. Ze względu na górzyste tereny kierowca nie rozwijał zawrotnej prędkości, nie wspomnę już o zakrętach i serpentynach, przy których szybciej byłoby wysiąść i pokonać je pieszo.

Dalyan

Miejscowość Dalyan otoczona jest górami i lasami piniowymi, leży na skraju Parku Krajobrazowego. To jednak nie wioska, ale rzeka o nazwie Dalyan jest główną atrakcją. Wpływa wprost do morza  i jednocześnie łączy je z leżącym nieopodal Jeziorem Koycegiz. Nazywana jest turecką Amazonką. Na plażę Iztuzu można dostać się łodziami, a przeprawa sama w sobie jest miłą przygodą. Łódki manewrują wśród bujnej roślinności i maleńkich wysepek tworzących zielone labirynty.

Dalyan
przeprawa rzeką Dalyan
Dalyan
łodzie dopływające do morza

Starożytne grobowce królewskie

Łodzie mogą także podpłynąć do wykutych w skale grobowców likilijskich pochodzących z czasów p.n.e. Za nimi schowane są ruiny starożytnego miasta Kaunos.

Dalyan
grobowce Likijczyków pochodzące ze starożytności

Dalyan

Iztuzu

Iztuzu znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego, dlatego w jej bliskości nie wolno budować hoteli. To czyni tę plażę zupełnie inną od pozostałych. Iztuzu wygrywała w rankingach najpiękniejszych plaż z powodu magicznego położenia i faktu, że jest spokojna, prawie dziewicza. Delikatny piasek to też miła odmiana od często spotykanych żwirkowych plaż tureckich.

Dalyan
fragment sześciokilometrowej plaży
Dalyan
Morze Śródziemne – widok z plaży Iztutu

Na Iztuzu jaja składają wielkie żółwie Carreta. Można je zobaczyć w wodzie podczas rejsu, ale były tak szybkie, że zrobienie im zdjęcia graniczyło z cudem. Na samej plaży w ciągu dnia nie pojawiają się w sezonie. Z kolei przebywanie na Iztuzu po zmroku jest zabronione. To jedno z niewielu pozostałych miejsc lęgowych tych żółwi w basenie Morza Śródziemnego.

Błękitne kraby

Przysmakiem żółwi są podobno zamieszkujące rzekę niebieskie kraby, których połowem zajmują się także miejscowi. Na swoich łodziach oferują spróbowania przyrządzonych na szybko przysmaków.

Dalyan
rodzinny połów krabów
Dalyan
przysmak żółwi – krab błękitny

Około 30 minutowy rejs rzeką w jedną stronę i czas spędzony na Iztutu zdecydowanie zaliczam do przyjemnych. Bo przecież brak pośpiechu, odgłosy natury i obserwacja przyrody sprzyjają błogiemu lenistwu i pomagają zresetować umysł.

Jest także coś dla ciała – w pobliżu znajdują się naturalne baseny błotne. Po nałożeniu na siebie “maseczki” trzeba zaczekać do jej wyschnięcia, a następnie zmyć ją dokładnie z siebie. Można też zażyć kąpieli w wodach termalnych. Wszystkie te zabiegi mają poprawić kondycję skóry i wpływać leczniczo na organizm. Nie zdecydowałam się na taką przyjemność (odstraszył mnie zapach), ale miałam okazję przyglądać się, jak robią to inni.


Jeśli będziecie kiedyś w tej części Turcji nie omińcie tego miejsca i koniecznie przepłyńcie rzeką Dalyan!

Czas » sierpień 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.