PORTUGALIA,  STOLICE PAŃSTW

Pewnego dnia w Lizbonie

Żółte tramwaje, kręte uliczki i ciągła droga pod górę. Niezwykłe miejsca, w których zatrzymał się czas. Pełne kontrastów dzielnice, gdzie bieda miesza się z luksusem. Witamy w Lizbonie.


Ze słonecznej Albufeiry na południu kraju do stolicy jest około 250 km, pod warunkiem, że wybierze się płatną autostradę. Można też dojechać bezpłatną drogą, ale trzeba się liczyć z tym, że podróż do Lizbony znacznie się wydłuży. My mieliśmy tylko jeden dzień na zobaczenie stolicy, dlatego wyruszyliśmy wcześnie i chcieliśmy też dotrzeć jak najszybciej.

Ta jedna z popularniejszych stolic europejskich leży nad rzeką Tag, tuż przy jej ujściu do Oceanu Atlantyckiego. Brzegi Tagu spinają dwa bardzo popularne mosty. Do miasta wjechaliśmy przez Ponte de 25 Abril -Most 25 Kwietnia, nazwany tak dla upamiętnienia rewolucji goździków. Poprzednio nosił imię Antonio Salazara, portugalskiego polityka i dyktatora, który rozpoczął jego budowę. Dzięki swojemu wyglądowi most często porównywany jest do Golden Gate w San Francisco. Wjazd na niego jest płatny, ale warto. Stamtąd najbliżej nam było do Belém – pierwszego punktu na naszej mapie podróży po Lizbonie.

samochody na moście w Lizbonie
most 25 kwietnia w Lizbonie

Historia Lizbony to niewątpliwie pasmo upadków, z których najtragiczniejszy miał miejsce w roku 1755.  Stolicę nawiedziło katastrofalne w skutkach trzęsienie ziemi, po którym dodatkowo nadeszła fala tsunami, zalewając okrutnie centrum miasta. Kataklizm ten pochłonął prawie sto tysięcy ofiar ludzkich i doprowadził stolicę Portugalii do ruiny.  Zniszczeniu uległy pałace, świątynie, biblioteki oraz wiele innych zabytków a wraz z nimi niemożliwych do odzyskania pamiątek. Właściwie prawie cała dzisiejsza Lizbona została zbudowana na nowo. Dzielnicami, które w dużej części ocalały były Alfama i Belém.


wieża w Lizbonie
przed słynną wieżą w dzielnicy Belém

Belém przywitało nas w maju lekkim deszczem, ale było to miłe wytchnienie od niekończącego się słońca w Algarve. Spacer po tej dzielnicy był dopiero początkiem intensywnego dnia. Z Belém do centrum miasta dojechaliśmy samochodem, gdyż dzieli je ok. 6 km. Auto najwygodniej jest zostawić na jednym z podziemnych parkingów, by móc rozpocząć długi i spontaniczny spacer po sercu Lizbony.

Zobacz → “Lizbona – spacer niezwykłymi dzielnicami”

przejdź do wpisu Lizbona spacer po znanych dzielnicach
Stolica Portugalii jest tak różnorodna, że każdy turysta znajdzie w niej coś interesującego. Jest to miejsce zarówno dla koneserów zabytków, ściennych malowideł, dla fanów fotografii czy nawet zakupoholików. Symbolami i wizytówkami miasta są popularne dzielnice – Belém, Alfama i Baixa…czytaj dalej

Centrum to przede wszystkim najstarsza i najbiedniejsza Alfama a także leżąca tuż obok Baixa. Nie potrafię obliczyć ile czasu potrzeba, by przejść każdą z uliczek i zobaczyć wszystkie zabytki. Wiem tylko, że przestaliśmy patrzeć na zegarki i chociaż nogi bolały nas okropnie nie potrafiliśmy się zatrzymać. Najbardziej pokochałam Alfamę – za te niezwykłe uliczki i zaułki, za klimat, którego nie znalazłam w żadnej innej dzielnicy. Schowane w sercu miasta miejsce, w którym przez wieki nie zmieniło się nic…

ludzie na ulicy w Lizbonie
mój spacer najstarszą dzielnicą
zniszczone budynki w Lizbonie
niecodzienne widoki na ulicach Alfamy

Lizbona zbudowana została na 7 wzgórzach, dlatego zaoferować może turystom wiele tarasów widokowych z imponującą panoramą na miasto. Zarówno w Alfamie jak i w Baixie co chwilę napotykaliśmy na miejsca, gdzie można przystanąć i zobaczyć miasto z góry. Takie widoki możliwe są także z górnych poziomów zabytków jak chociażby z Łuku Triumfalnego na placu Comércio, ale także z  najsłynniejszej windy w Lizbonie – Elevador de Santa Justa.

park i miasto w Lizbonie
Lizbona – niezwykłe miasto

To, co jeszcze urzekło mnie w Lizbonie, to niezwykłe malunki na murach i ścianach mieszkań. Te małe arcydzieła idealnie wkomponowały się w krajobraz Lizbony i nie wyobrażam sobie bez nich miasta.

rysunek na murze w Lizbonie
moje ulubione graffiti w Lizbonie
rysunki na ścianie w Lizbonie
ściany jednej z restauracji w Lizbonie

Istotnym elementem budownictwa w mieście (a także w całej Portugalii) są ozdobne płytki ceramiczne pokrywające elewacje budynków, tzw. azulejos. Wymyślone zostały wieki temu przez Maurów. W ciekawy sposób zdobią miasto, choć te najstarsze zniszczone są już zębem czasu – zwłaszcza w dzielnicy Alfama.

zniszczone płytki na ścianie w Lizbonie
płytki azulejos zniszczone zębem czasu

Niezapomniane wrażenia gwarantuje przejażdżka zabytkowym tramwajem linii 28. Za parę euro można zobaczyć wszystko, co najciekawsze w sercu Lizbony. Linia ma bowiem 7 km długości a tramwaj mknie nawet wąskimi i krętymi uliczkami Alfamy, gdzie ręką można dotknąć murów kamienic. Jeśli ma się ochotę można wysiąść na dowolnym przystanku, by lepiej przyjrzeć się upatrzonym zabytkom, bądź wyskoczyć na taras widokowy a następnie jechać dalej kolejnym żółtym wagonem. W takim wypadku najlepiej jest kupić całodniowy bilet.

fotografia tramwaju w Lizbonie
tropem żółtego tramwaju

Po wielogodzinnym spacerze marzyliśmy tylko o tym, aby przysiąść i delektować się zimną sangríą/piwem. Wybraliśmy jeden z kawiarnianych ogródków na Rua Augusta – najpopularniejszym i najbardziej reprezentacyjnym deptaku w mieście mierzącym ponad pół kilometra. To było wymarzone zwieńczenie intensywnego dnia, który zaowocował pięknymi wspomnieniami i setką zdjęć.

Z Lizboną pożegnaliśmy się wjeżdżając na most Vasco da Gama. To najdłuższy tego typu most w Europie o długości 17,2 km!!!! Naprawdę ma się wrażenie, że nigdy się nie skończy. Łączy Lizbonę z miejscowością Montijo. Przejażdżka tym wielopasmowym mostem wzmocniła jeszcze moje przekonanie, że Lizbona to niezwykłe miejsce, które warto zobaczyć o każdej porze roku.

Czas » maj 2013

WSZYSTKIE ZDJĘCIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.